Moje! Czyli obrona zasobów.

 

            Obrona zasobów jest hasłem dosyć często pojawiającym się podczas kosultacji behawioralnych. Zawsze podczas szczegółowego wywiadu pytamy, czy pies kiedykolwiek prezentował zachowania z nią związane. Obrona zasobów są to zachowania agresywne prezentowane, aby nie dopuścić do utraty czegoś, co w mniemaniu psa jest bardzo atrakcyjne i limitowane. Zasobem, który jest pilnie strzeżony może być jedzenie, zabawka, posłanie psa, jego ulubione miejsce w domu, śmieć znaleziony na spacerze, skarpetka wykradziona z prania oraz każdy inny przedmiot lub miejsce, które dla psa wydaje się niezwykle atrakcyjne. Nie możemy jednak zapomnieć o tym, że często najcenniejszym zasobem jest właściciel a dokładniej mówiąc – jego uwaga.

            U podłoża obrony zasobów leżą negatywne emocje – pies czuje się zagrożony, czasem dochodzi do tego frustracja. Nie zawsze jest to zachowanie wyuczone, niektóre osobniki mają wrodzone psychiczne predyspozycje do tego typu zachowań, dlatego ważne jest, aby już szczenięta bacznie obserwować pod tym kątem. Obrona zasobów zdarza się u psów „po przejściach”, które być może cierpiały z powodu deficytów ważnych zasobów i nauczyły się, że jedyną słuszną strategią działania jest walka. Przyczyną wystąpienia zachowań agresywnych tego typu mogą być również zmiany w środowisku i modyfikacje dotyczące przywilejów psa, na przykład nagłe wprowadzenie ograniczenie dostępu do pewnych miejsc, pojawienie się nowego osobnika w rodzinie (dziecka, partnera, innego psa). Do każdej takiej zmiany należy psa odpowiednio przygotować, aby zapobiec frustracji, która szybko może przerodzić się w zachowania agresywne.
            Niestety, dzieci są w grupie wysokiego ryzyka jeśli chodzi o zachowania agresywne na tle obrony zasobów. Szacuje się, że około 75% pogryzień dzieci miało miejsce właśnie w takim kontekście. Po pierwsze dzieci nie rozumieją pewnych zasad zachowania przy psie, jego potrzeb i możliwych reakcji. Po drugie są ciekawe świata, gdy badają otoczenie, mogą podejść zbyt blisko do misek lub miejsca odpoczynku, w dodatku ich zachowanie jest mniej przewidywalne. Po trzecie musimy pamiętać, że dzieci nie mają zdolności odczytywać sygnałów wysyłanych przez psa, mogą błędnie interpretować nawet warczenie! W kwestii kontaktów dziecka z psem podstawą jest prewencja, ograniczone zaufanie oraz przewidywanie zachowań dziecka i możliwych reakcji psa.
            Często zdarza się, że przewodnik swoim postępowaniem sam doprowadza do tego, że pies zaczyna prezentować zachowania agresywne na tle obrony zasobów. Metody awersyjne – praktykowanie kar werbalnych lub fizycznych oraz stosowanie się do zaleceń wywodzących się z teorii dominacji pogłębiają negatywne emocje psa, jego frustrację, zaburzają komunikację i całą relację z przewodnikiem. Błędne jest przekonanie, że właściciel psa powinien móc włożyć rękę do miski, kiedy pies je, lub mu ją zabrać. Co więcej powinien to czasami robić, żeby pokazać psu, kto tu rządzi! Wchodzenie z psem w walkę o zasób, zabieranie mu siłą jedzenia czy zabawek jest najprostszym sposobem na wykształcenie obrony zasobów. Oczywiście, właściciel powinien mieć możliwość odebrać psu jego zasób, ponieważ czasami wymaga tego sytuacja, ale osiągamy to poprzez trening rezygnacji z bodźca, naukę komendy „puść”, kształtowanie roli przewodnika, który rozumie potrzeby psa i oferuje mu atrakcyjną alternatywę nie wywołując dzięki temu frustracji i poczucia zagrożenia.

O autorze:

mgr Julia Stankiewicz – psycholog zwierząt.

Julia ukończyła psychologię na Uniwersytecie Szczecińskim, następnie uzyskała dyplom z zakresu psychologii zwierząt, kończąc studia podyplomowe organizowane na SWPS w Poznaniu.  Regularnie uczestniczy w różnorodnych warsztatach i seminariach wciąż rozwijając swój warsztat pracy oraz wiedzę na temat psychiki zwierząt.

Obecnie pracuje jako psycholog zwierząt, behawiorysta w EduAnimalis – Centrum Psychologii Zwierząt i Szkolenia Psów.